BARDZO UCIESZY MNIE NAWET NAJMNIEJSZY KOMENTARZ

ZAPRASZAM SERDECZNIE !!! Dołącz się do tej wspaniałej grupy podróżników

środa, 11 listopada 2009

Nowy nabytek

Muszę się podzielić z Wami moją radością.
Otóż ostatnio udało mi się sprzedać troszkę moich prac i za zarobione pieniądze kupiłam maszynę do szycia !!! Cieszę się jak małe dziecko :o)
Natychmiast musiałam maszynę wypróbować, więc pocięłam starą spódnicę i poszyłam takie oto maleńkie woreczki na prezenty. Podaruję je mojej koleżance, która sprzedaje naszyjniki i bransoletki - przydadzą się jej. We Włoszech bowiem jest taki zwyczaj, że jak ktoś kupuje drobiazg na prezent to sprzedawca zobowiązany jest zrobić ładny ozdobny pakuneczek.



Takie oto moje pierwsze próby szycia na maszynie. Już obmyślam następne rzeczy do uszycia - tylko muszę mieć dzień wolny. Niestety 11 listopada muszę pracować :o( , ale za to 8 grudnia mam dzień wolny od pracy. No i jeszcze są niedziele kiedy będę mogła coś poszyć.
Oj brakowało mi tej maszyny :o)
Szkoda tylko, że dzień jest taki krótki.

7 komentarzy:

Federica pisze...

cara edit, grazie per il tuo comento nel mio blog, e complimenti per le tante cose belle che crei! riguardo all`orsetto sul cuore, non ho una versione "digitale" .. é solo un pezzetto di carta che ho inventato io disegnandolo un giorno, per cui se ti serve basta che lo copi dalla foto che ho messo! non dovrebbe essere difficile! Un bacione! fede

robaczek15 pisze...

Śliczne te woreczki. Myślę, że to fajny pomysł na opakowanie małych rzeczy. Koleżanka na pewno będzie ucieszona z tych woreczków. Ja przymierzam się do takich zrobionych szydełkiem według wzoru z gazetki.

Edit pisze...

robaczek15 - jestem ciekawa jakie Ci wyjdą, ja na szydełku też robiłam zobacz etykiety: torby, torebeczki.
Mam godzinkę wolną zabieram się za misiaczka :o)

mięta pisze...

Bardzo fajne :-) Można by było z takich małych woreczków zrobić kalendarz adwentowy ;-) Idę miśkowi na wciskać he he..

Pat ze Srebrnego...:) pisze...

I to tak po pierwszym razie od razu Ci wyszło? Ech...niektórzy to mają talent - mnie prosty woreczek wyszedł po miesiacu prób;P

Anonimowy pisze...

Świetne te Twoje woreczki,ktoś się ucieszy,napewno.Pozdrawiam.kristin.bloog.pl

Edit pisze...

Dzięki.Po tacie talent odziedziczyłam :o)
tez potrafił szyć i wiele ciekawych rzeczy robić, często wpólnie dekorowaliśmy wystawę w sklepie...
A tak w ogóle to sama jeszcze nie wiem do czego mam zdolnosci hihihi