Wspomnienia Pewnego słonecznego dnia Martynka wspólnie z Julką i Feliksem wpadli na pomysł aby wybrać się na jarmark. Pożegnali się z Pyzą i Lolkiem, bo sami nie wiedzieli kiedy wrócą.
Naładowali jakiś ziół do wózka i wyruszyli w drogę.
Martynka to taka modelka, że musiała wgramolić się na wózek i kazała się wieźć :o)
A tak w takiej kreacji nie może iść jak inne misie. Feliks dzielnie ciągnie wózeczek a Julka pilnuje aby nic a właściwie nikt nie spadł z wózka.
Pyza i Lolek pozostali sami.... ale tylko na jakiś czas.
4 komentarze:
jak zwykle - świetna opowieść :)
Rewelacja!!
miło się czyta te Twoje historyjki :)
Fajna historyjka :D Prawie jak komiks.
Prześlij komentarz