Pora na jakiegoś faceta. Tak więc powstał Lolek.Wiercipiętek z niego straszny nie może usiedzieć w jednym miejscu. Wszystkiego ciekawy.
Podobają mi się coraz bardziej te moje miśki, tak więc zabieram się za dzierganie kolejnego, a szczerze mówiąc za dokończenie. Ponieważ jeden czeka na przydział ubranka, drugi na zszycie. W między czasie powstają jeszcze jakieś inne drobiazgi. Tak, tak ja zawsze muszę robić kilka rzeczy jednocześnie :)
3 komentarze:
ach jaki śliczny...cudo !!!...oczu nie moge oderwać...
pozdarawiam!
Fajny ten Lolek
Miło jest czytać wasze komentarze pełne zachwytu.
DZIĘKI !!!
Prześlij komentarz